Nissan e-NV200 w bezemisyjnej podróży na Sycylię

Tomasz Gać zakończył niedawno podróż na Sycylię dostawczym, całkowicie elektrycznym Nissanem e‑NV200. Trasa wyprawy przebiegała z Polski na Sycylię i z powrotem.

Tomasz Gać jest promotorem elektromobilności, właścicielem firmy kurierskiej Quriers Przesyłki z Łodzi i jednym z pierwszych przedsiębiorców w kraju, który zakupił do swojej floty elektryczny samochód (Nissana LEAF w 2013 roku). Od 2016 roku organizuje dalekie podróże pojazdami zeroemisyjnymi. W 2016 roku Nissanem LEAF brał udział w wyprawie na Litwę, a rok później do Walii. Teraz, na przełomie kwietnia i maja pokonał za kierownicą e-NV200 ponad 5600 km na Sycylię.

W ciągu 10 dni japoński van przemierzył pół Europy. Trasa podróży biegła z Łodzi przez Czechy, Austrię, Włochy, następnie przez San Marino, potem ponownie przez Włochy (ze zwiedzaniem Rzymu) aż do Zatoki Neapolitańskiej. Na Sycylię Nissan dotarł promem przez Cieśninę Messyńską. Największym wyzwaniem na wyspie była wyprawa na wulkan Etna. Po wjechaniu na szczyt, do najwyżej położonego miejsca, gdzie można dostać się samochodem, i pokonaniu niespełna 50 km, akumulator wskazywał naładowanie na poziomie jedynie 27%. Podczas zjazdu e‑NV200 odzyskał za to znaczną ilość energii – poziom naładowania akumulatora wzrósł do 45%.

Trasa powrotna podróży prowadziła przez Neapol, Monte Cassino, Florencję, Bolonię, Austrię i Słowację do Łodzi. Po drodze, na Słowacji, wyprawa wzbogaciła się o kolejnego „elektryka”, do ekipy podróżującej do Polski dołączył bowiem Nissan Voltia, czyli rozbudowana do 8 m3 wersja e-NV200.

Podsumowując, przez nieco ponad 10 dni elektryczna furgonetka Nissana przemierzyła 5637 km.

Jak powiedział Tomasz Gać:
„To moja kolejna wyprawa elektrykiem, tym razem vanem Nissana, która pokazała, że obecnie nie ma już barier podróżowania samochodami z ekologicznym napędem. Dzisiejsze auta elektryczne umożliwiają nie tylko sprawne poruszanie się po miastach, ale również turystykę międzynarodową, zwłaszcza taką, kiedy planujemy spać co noc w innym mieście czy państwie. Sieć szybkich ładowarek w Polsce i Europie jest na tyle gęsta, że niemal zawsze mamy kilka możliwych miejsc do ładowania. Białe plamy w infrastrukturze napotkaliśmy jedynie w południowej Sycylii. Obecnie każdy może zaplanować sobie objazdową podróż po Europie i spokojnie zwiedzać nasz kontynent tanio i, co niezwykle istotne, ekologicznie”.

„Podróż e-NV200 po Europie udowodniła, że nasza elektryczna furgonetka z powodzeniem może być komfortowym rozwiązaniem nawet podczas dłuższych wypraw. To kolejny dowód na to, że samochody elektryczne są wszechstronne, a użytkowanie ich jest proste i nie sprawia problemów. Dzięki coraz gęstszej sieci punktów ładowania, podróż „elektrykiem” po całej Europie nie jest już dziś problemem” – stwierdziła Dorota Pajączkowska, PR Manager polskiego oddziału Nissan Sales CEE.

Nissan angażuje się w promowanie elektromobilności poprzez działania edukacyjne i projekty specjalne. Jedną z takich inicjatyw była ubiegłoroczna wyprawa podróżnika Marka Kamińskiego, No Trace Expedition, który przejechał z Polski do Japonii i z powrotem za kierownicą elektrycznego Nissana LEAF. Wcześniej, modelem LEAF pierwszej generacji podróż przez Afrykę odbył podróżnik Arkady Paweł Fiedler.

poland.nissannews.com, materiały własne