Zmiany w motoryzacji, czyli Shift Automotive w Berlinie

Dwie branże przemysłowe i jedna wspólna wizja – tak można streścić koncepcję jaka przyświecała twórcom wydarzenia Shift Automotive. Przedstawiciele Geneva International Motor Show (GIMS) i Internationale Funkausstellung (IFA) ogłaszając w marcu 2018 wspólne przedsięwzięcie zwracali uwagę, że już teraz trudno rozdzielić przemysł motoryzacyjny od elektroniki użytkowej, tym bardziej nie będzie to możliwe w przyszłości.

Shift Automotive od tego roku ma się odbywać cyklicznie w Berlinie, pół roku po GIMS. Ta, jak mówią organizatorzy, jedyna w swoim rodzaju impreza, ma dawać szansę na zrozumienie jakie wyzwania stoją przed transportem w przyszłości. Ma dawać wgląd w sposób myślenia koncernów motoryzacyjnych już dziś projektujących rozwiązania dla przyszłych pokoleń.

4 września 2018 w czasie pierwszego dnia konwencji miały miejsce prezentacje i dyskusje w których udział wzięli: John Schoenbeck z Grupy BMW, który mówił o tym co robi Designworks w ramach grupy BMW i jak będzie ewoluować koncern; Peter Wells z Cardiff Business School podzielił się doświadczeniami związanymi z mobilnością na różnych kontynentach; Karima Delii z Parlamentu Europejskiego opowiedziała o tym co stanie się z europejskim przemysłem jeśli nie zacznie on intensywniej się przeobrażać; Ben Boutcher-West z Apply Parking podzielił się doświadczeniami związanymi z usługami sharingowymi z Londynu; Tomasso Grossi z TomTom wskazał obszary w jakich wykorzystywane będą dane satelitarne; dr Maurice Turrettini, prezydent GIMS, opowiedział o tym czy nadal będziemy prowadzić SUVy; Kay Herget z Bosch SoftTech wskazał, jak przebiegać będzie współpraca pomiędzy firmami technologicznymi a motoryzacyjnymi; Christoff Hellmis z Here przedstawił, jakie znaczenie będzie miało przetwarzanie danych na pokładzie pojazdów i komunikowanie się między nimi; Vishai Rai z Acellere nakreślił kierunki rozwoju firm technologicznych i rynki, które jego zdaniem wzrosną najszybciej; Bobbie Seppelt z MIT podzieliła się wynikami badań nad zachowaniami kierowców oraz ich obawami towarzyszącymi pracom nad autonomicznymi pojazdami. Wszystkie wystąpienia scalone były pod hasłem dnia tj. misji, jaka przyświeca rozwiązywaniu istotnych wyzwań, na które musi reagować branża. Nad tym, aby dyskusje przebiegały sprawnie, a widownia z odpowiednim nastawieniem witała gości zadbała LJ Rich, prezenterka z BBC, entuzjastka nowych technologii.

Wątkiem pojawiającym się w niemal każdym wystąpieniu tego dnia była autonomiczność pojazdów. Temat ten, jak pokazały wypowiedzi ekspertów, jest jednocześnie związany z najbliższymi zmianami, które czekają użytkowników pojazdów i stanowi istotny problem do rozwiązania w przyszłości. Drugim wyraźnym trendem jest współdzielenie. Odejście od self economy na rzecz shar economy, jak powiedział Vishai Rai, dzieje się na naszych oczach, ale dopiero za kilka dekad zacznie nam przynosić realne zyski.

Pierwsze wystąpienie to prezentacja Johna Schoenbecka, związanego z Designworks w Grupie BMW. Mówił on nie o tym, co koncern planuje w najbliższych dwóch trzech latach, ale o tym, co stanie się w transporcie za 20 czy 30 lat i jak firma się do tego przygotowuje już teraz. A przygotowuje się na wiele sposobów, jednym z nich jest redefiniowanie człowieka, dla którego powstają nowe pojazdy. Odejście od posiadania na rzecz użytkowania to już nic owego, ale stworzenie systemu zapewniającego mieszkańcom dużego miasta możliwość komfortowego poruszania się na bazie istniejących tras kolejowych, zindywidualizowany, szybki, oszczędny i autonomiczny system to wyzwanie na lata. Nasuwa się pytanie, czy taki system to coś innego niż Hyperloop tworzona przez Elona Muska. Schoenbeck tłumaczył, że system, nad którym pracuje między innymi Siemens, to sposób na przemieszczanie się ludzi w miastach a nie tylko pomiędzy nimi. Kolejnym istotnym puntem prezentacji było przedstawienie sposobów na spojrzenie na mobilność. – Nie będziemy już dłużej patrzeć na samochód jako na przedmiot, skoro będzie on w stanie się z nami komunikować przy pomocy głosu i gestów – mówił. – Producenci samochodów przeobrażają się w dostawców mobilności na naszych oczach – dodał.

Producentów samochodów czeka przejście do modelu współpracy b2b i projektowania rozwiązań dla firm, ale z uwzględnieniem indywidualnych potrzeb użytkowników. Już teraz koncerny byłyby w stanie produkować innowacyjne pojazdy, jednak barierą jest ich cena. Zatem kolejnym wyzwaniem na najbliższe dekady będzie praca nad rozwiązaniami dającymi realne szanse na sprzedaż masowych produktów. Wyzwaniem są sami ludzie, użytkownicy autonomicznych pojazdów. Dziś w centrach badań i rozwoju koncernu BMW bada się to, czy kierowcy i pasażerowie rozumieją czym jest autonomiczność pojazdów i jaka jest ich percepcja dotycząca jeżdżenia samochodami bez konieczności prowadzenia go.

Ważnym wystąpieniem tego dnia była krótka prelekcja Karimy Delli posłanki Parlamentu Europejskiego, inicjatorki konkursu, w którym przyznawana jest nagroda The European Startup Prize for Mobility. Mówiła ona o zagrożeniach jakie niesie za sobą odkładanie inwestowania w nowe technologie w koncernach europejskich. Wskazywała, że to start-upy mogą mieć realny wpływ na podniesienie konkurencyjności europejskich rozwiązań na globalnym rynku. – Jeśli chcesz pracować w branży motoryzacyjnej, dziś uczysz się o paliwach kopalnych, a powinieneś o energetyce i środowisku – mówiła Delli sugerując, że odwrotu z obranej globalnie ścieżki już nie ma.

Ostatnia prelekcja pierwszego dnia Shift Automotive to wystąpienie Bobbie Seppelt, naukowo zajmującej się badaniami nad autonomicznymi pojazdami w laboratoriach MIT. Pokazała ona, że już dziś technologia ma ogromny wpływ na nasze zachowanie w trakcie prowadzenia samochodów. Niekoniecznie jest to pozytywny wpływ, ponieważ rozpraszamy się używając w trakcie jazdy nawigacji, tabletów, telefonów, przestawiając radia. Podparła się przy tym nagraniami z pojazdów poruszających się w ruchu ulicznym. Mówiła także, że największym wyzwaniem stojącym dziś przed projektantami rozwiązań i producentami pojazdów jest przekonanie, że zastosowane rozwiązania są użyteczne i podnoszą poziom bezpieczeństwa. Wskazała jednak, że bez z rozumienia przez użytkowników czym one są nie można myśleć, że staną się powszechnie używane. – Być może powinno się doszkalać kierowców, aby w prawidłowy sposób korzystali z technologii dostępnych na pokładzie ich samochodów – mówiła Bobbi Seppelt. Jej zdaniem, istotne jest zadbanie o rzetelność informacji na temat autonomicznych pojazdów, ponieważ ludzie swoją wiedzę na ich temat czerpią z przekazów medialnych. Zaznaczyła, że jeśli użytkownicy będą się pojazdów autonomicznych obawiać i nie będą ufać technologiom, transformacja może okazać się bardzo trudna.

 

materiały własne